Słoiczki dla maluchów Smileat


Długo zastanawiałam się czy napisać taki post.

Czy będzie on w ogóle komuś potrzebny.

Przyznam szczerze, że coraz więcej dostaję od Was mejli z pytaniem jak sobie radziłam, gdy mój Alergik był bardzo mały i chcieliśmy gdzieś dalej pojechać.

Na początku radziłam sobie fatalnie.

Tak, tak, było źle, przez co nie mieliśmy ochoty na żadne dłuższe wycieczki, bo to oznaczało targanie lodówki turystycznej, potem znalezienie miejsca, gdzie podgrzeją dla malucha jedzenie i przede wszystkim kilka godzin stania dzień wcześniej przy garach, żeby przygotować kilka posiłków dla młodego na ową wycieczkę.

O żadnych słoiczkach nie było mowy.

Nie dlatego, że nie chciałam ich podawać. Chciałam, ale nie miałam żadnego wyboru.

Z tych dostępnych w Polsce tylko jeden był bezpieczny dla mojego Alergika.

Zaczęliśmy szukać słoiczków za granicą.

I po jakimś czasie udało się.

Teściowie znaleźli na niemieckiej platformie sprzedażowej słoiczki sprowadzane z Hiszpanii.

To wtedy odkryliśmy słoiczki dla maluchów Smileat.

słoiczki dla maluchów Smileat

 

Nie powiem, trochę zachodu nas to kosztowało, ale to były jedyne słoiczki bez zbędnych zapychaczy, bez słodzenia wszystkiego sokiem winogronowym czy dorzucania kwasu mlekowego, o alergenach w postaci zakazanych warzyw czy owoców nie wspominając.

Dzięki ich prostym składom mogłam kombinować, mieszać smaki, czy np. dodawać do nich bezglutenowy makaron.

Gdy pojawiła się malutka obawy o alergię znowu wróciły.

Jeszcze przed rozszerzaniem diety szukałam, gdzie mogę te słoiczki dostać.

Okazało się, że nie musiałam szukać po zagranicznych platformach, bo firma Heyday Group sprowadza do Polski Smileat i wiele innych ciekawych rzeczy – chociażby ich super pyszna kawa ziarnista Kenia 😉

Słoiczki pomagały nam na wyjazdach.

Ogromnym plusem – nie licząc składów – były normalne słoiki, które się zamykały. Ci co mieli do czynienia ze słoiczkami dla dzieci wiedzą o czym mówię – raz otwarte nie zamykało się szczelnie.

Mojej malutkiej najbardziej posmakował dorsz z warzywami, który po 10 miesiącu życia zaczęłam mieszać z brązowym ryżem lub makaronem.

Jeśli jesteście przed rozszerzaniem diety swojego malucha lub maluch jest Alergikiem wypróbujcie koniecznie te słoiczki.

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Pola oznaczone * są obowiązkowe